• główna
  • roztocze dla początkujących
    • krótko o roztoczu wschodnim
    • krótko o atrakcjach
    • jak tu trafić
  • Odkryj Roztocze Wschodnie
    • przyroda
    • historia
    • cerkwie
    • roztocze bezludne
    • krzyże
    • linia mołotowa
    • ukraina zachodnia
  • nasze usługi
    • wycieczki
    • rowerem przez roztocze
    • grupy
    • plenery fotograficzne
    • ukraina
  • noclegi
    • noclegi w gminie Horyniec
    • noclegi w gminie Cieszanów
    • noclegi w gminie Narol
    • noclegi w gminie Lubycza
    • noclegi w gminie Bełżec
  • informacje
    • kontakt
    • kalendarium 2011
    • dane do przelewów
    • wymiana bannerów

Drzeworyty z Płazowa

Św. Antoni Padewski z RadecznicyJednym z najcenniejszych zabytków sztuki ludowej Roztocza są płazowskie drzeworyty, tworzone tutaj w latach 1830-1899.. Kopie odbijane na papierze były alternantywą dla biednych ludzi, których nie stać było na zakup ikony czy świętego obrazka. W dawnym miasteczku Płazów, leżącym u stóp Roztocza Wschodniego, prekursorem tworzenia i sprzedaży odbitek był prawdopodobnie Maciej Kostrzycki (Kostycki lub Kostrycki), bezrolny chłop i kościelny, który razem z żoną Ludwiką odwiedzał okoliczne odpusty, zwane też lokalnie "kramarzami". Jak to z artystami często bywa Maciej zmarł szybko, bo w wieku 23 lat, pozostawił jednak po sobie zdolnego syna, także Macieja, który kontynuował dzieło ojca aż do śmierci w 1899 roku.

Papierowe odbitki nie zachowały się do naszych czasów ale przetrwały drewniane klocki służące do ich wykonywania. Klocki te za pośrednictwem proboszcza płazowskiej parafii ks. Józefa Krzeptowskiego i jego brata Jana trafiły do zbiorów Marii i Bronisława Dembowskich, znanych kolekcjonerów sztuki ludowej. Tym sposobem klocki powędrowały do Zakopanego gdzie zachwyciły Józefa Mehoffera, Adama Chmielowskiego, Henryka Sienkiewicza, Stefana Żeromskiego.czy Stanisława Witkiewicza, który rozpoczął badania nad drzeworytnictwem płazowskim oraz wprowadził je do historii i etnografii.

Kołtryna: Kosz z kwiatamiWkrótce drzeworyty ludowe doczekały się pierwszych opracowań naukowych, w tym m.in. Jana Stanisława Bystronia czy Władysława Skoczylasa. W 1921 roku Zygmunt Łazarski wydał „Tekę drzeworytów ludowych dawnych”, w której znalazły się odbitki z klocków płazowskich. W 1922 roku deski przeszły w ręce Józefa Mehoffera, a następnie przez pięć lat przebywały w depozycie w Muzeum Tatrzańskim, które zrzekło się desek na rzecz Muzeum Etnograficznego w Krakowie, gdzie kolekcja przebywa do dziś, pozostając jednym z najcenniejszych eksponatów.

Św. Jerzy zabijający smokaDrzeworyty płazowskie przedstawiają sceny i świętych Kościoła Zachodniego i Wschodniego, na 13 zachowanych jedno i dwustronnicowych deskach drzeworytniczych zobaczyć można między innymi Ukrzyżowanie, Matkę Boską z Dzieciątkiem, św. Antoniego Padewskiego z Radecznicy, Chrzest Chrystusa, Chrystusa Tronującego, Koronację Matki Bożej i inne przedstawienia świętych obu obrządków. Fenomenalnym zabytkiem jest zachowana kołtryna, służąca do odbijania wzorów na ścianach chałup - czyli odpowiednik współczesnych tapet. 

Znawca sztuki drzeworytniczej Jan Stanisław Bystroń zauważa jednak: iż nie wszystkie znane nam drzeworyty płazowskie były dziełem jednego drzeworytnika. Wykazują tak daleko sięgające różnice, że z wszelką pewnością mamy tu do czynienia z kilku co najmniej artystami. Oprócz sygnatury M.K. spotykamy się również z monogramem P., a oprócz nich wyróżnić można stylistycznie kilku drzeworytników.

Miejmy nadzieję, że uda nam się odkryć innych "obraźników" płazowskich.

Św. Piotr i Św. PawełSceny z Księgi Rodzaju










Faksymilie czyli kopie wytworzone przy użyciu zabytkowych klocków można podziwiać w Muzeum Kresów w Lubaczowie.

Share/Save/Bookmark
Odkryj Roztocze Wschodnie historia Drzeworyty z Płazowa

szukaj

wybierz

  • ukraina
  • fotografia
  • wycieczki
  • grupy szkolne
  • noclegi
  • dojazd

polecamy

  • Kryżałki - danie z Roztocza
  • św. Brat Albert na Roztoczu
  • Tajne porozumienie polsko-ukraińskie w czasach walk z UPA
  • Kopiec Piłsudskiego w Werchracie
  • Klepanie kosy - sztuka tajemna
  • Lokalizacje GPS bunkrów Linii Mołotowa
  • Drzeworyty z Płazowa

Archiwum

  • Przyroda Roztocza Wschodniego
  • Historia
  • Cerkwie z pogranicza
  • Roztocze bezludne
  • Krzyże z Brusna
  • Linia Mołotowa
  • Ukraina zachodnia
  • Cerkiew w Gorajcu
  • Kamieniołom w Bruśnie
  • Rysie na Roztoczu
  • Powrót wyposażenia cerkwi w Radrużu
  • Bobry Wieczór Roztocze Wschodnie!
  • Roztoczański kamienny las
  • Murowanki z Nowego Sioła
  • Cerkiew w Radrużu

wiewiorkaRoztocze Wschodnie to raj dla miłośników przyrody. Gęste zalesienie i całkowity brak przemysłu, powodują, że jest to jeden z najdzikszych zakątków Polski. Niemal cały region objęty jest różnymi formami ochrony. Na północy rozciągają się gęste lasy Parku Krajobrazowego Puszczy Solskiej, a kilkanaście kilometrów na południe zaczyna się Południoworoztoczański Park Krajobrazowy, który sięga aż do granicy z Ukrainą. Zalesienie tego zakątka Polski sięga 70 procent. Można przewędrować cały region poruszając się tylko lasami, choć w taką wyprawę mogą wybrać się tylko doświadczeni traperzy.


Świetlista Dolina Szata roślinna Roztocza Wschodniego należy do najciekawszych w kraju. Wszystko dzięki temu, że zachowały się tu w nienaruszonym stanie zróżnicowane lasy. Wymienianie poszczególnych gatunków roślin, które tu występują nie ma sensu. W każdym razie dla botanika to prawdziwa gratka. Najbardziej pospolitym drzewostanem jest sosna, która często rośnie na dawnych użytkach rolnych. Natomiast jednym z najbardziej urzekających widoków są gęste lasy bukowe - żyzna buczyna karpacka. Gdy kwitnie czosnek niedźwiedzi (kwiecień - maj), lasy bukowe są najpiękniejsze (rezerwat "Las Bukowy" pod Narolem to absolutne "must see" Roztocza Wschodniego).

 

Share/Save/Bookmark
czytaj więcej..
Zwykły człowiek, który z jakichś powodów zawita na Roztocze Wschodnie nie zdaje sobie sprawy jak wyjątkowe jest to miejsce. Z pozoru nic ciekawego, a wystarczy spojrzeć odrobinę uważniej by dostrzec ogromne bogactwo historii i dziedzictwa. Historia Roztocza Wschodniego to historia Kresów w pigułce. Wystarczy wyruszyć niecałe trzysta kilometrów od Warszawy czy Krakowa by zasmakować jej w pełni. To tu mieszały się kultury, religie, języki. Przez wieki nagromadziło się tego tak wiele, że streszczenie tego w krótkiej notce zakrawa na dowcip. Dlatego to tylko zarys. We wszystko zgłębisz się wędrując z nami po niezwykłych miejscach i wydarzeniach tego zakątka pogranicza.
Zobaczysz malowniczo położoną Łukawicę, która jest prawdziwym zagłębiem archeologicznym. To tutaj już około 2350 lat przed Chrystusem osiedlili się pierwsi ludzie, którzy należeli kultury ceramiki sznurowej. Miejsce wybrali piękne, bo położone nad jednym z najwydajniejszych źródeł Roztocza Wschodniego - Krynicą (wielu badaczy uważa właśnie Krynicę za najważniejsze źródło Tanwi).  Zobaczysz jak prehistoria pokojowo miesza się ze współczesnością. Osada sprzed tysiącleci leży dziś w zagrodzie, a kurhany pochodzące z okresu wpływów rzymskich zarastają krzakami na prywatnej działce.
To tu własną stopą staniesz w miejscach na poły mitycznych - Grodach Czerwieńskich, o które od zarania dziejów polscy władcy począwszy od Mieszka I, toczyli zacięte boje z Rusianami. Jednym z tych legendarnych grodów było senne obecnie Lipsko. Niegdyś warownia o strategicznym znaczeniu. To tędy przebiegał szlak handlowy z Przemyśla i Lwowa na Mazowsze. Zobaczysz miejsca, gdzie od XIII wieku osiedlali się egzotyczni Wołosi - przybysze z odległych Bałkanów, a ich ślady przetrwały choćby w lokalnych nazwach.
Odwiedzisz miejsce gdzie w 1648 roku Chmielnicki dokonał prawdopodobnie największej rzezi podczas swojego powstania. We Florianowie (obecnym Narolu) schroniło się kilka do kilkunastu tysięcy ludzi (polskiej szlachty, chłopów i Żydów). Miasto stawiało zacięty opór przez trzy dni, by upaść przez zdradę zachłannego młynarza. Rzeź tysięcy ludzi trwała kilka dni. Tanew i inne rzeki spłynęły krwią (od tego czasu rzeka odzielająca Narol i Lipsko nazywa się Krwawica), a bezpańskie psy przez tygodnie rozwlekały ciała zabitych (Psie Górki w Narolu).  Miasto, które stawiło opór Chmielnicki kazał zaorać. Przez kilkanaście lat zanim ludzie znów odważyli się tam osiedlić na zgliszczach Florianowa uprawiano ziemię. A masowe groby okrutnie zamordowanych odkrywano jeszcze w latach 20-tych ubiegłego wieku. Być może uda się znaleźć szwedzką kulę armatnią, która utkwiła w murach lipskiego kościoła podczas Potopu i wspiąć się na górę, gdzie według legendy zginął szwedzki generał od kuli wystrzelonej z wieży tegoż kościoła co spowodowało przerwanie oblężenia.
Poznasz miejsca, gdzie tworzyła się legenda przyszłego króla Jana III Sobieskiego, brawurowo rozbijającego wielotysięczne tatarskie ordy. Lew Lechistanu jak zwali go Turcy, miał tu kilka dworków myśliwskich i często przybywał zażywać leczniczych kąpieli w Horyńcu, który należał do jego rodziny. Zajrzymy też do wsi, w których Sobieski osadzał wiernych sobie Tatarów.
Nie obejdzie się bez odwiedzin Monastyru - ruin klasztoru Bazylianów koło Werchraty. Podobno już w XII wieku była tam prawosławna ławra - jedna z najstarszych na całej Rusi. Ruską historię poznasz z nami ruszając śladem wszechobecnych na Roztoczu Wschodnim cerkwi - więcej o cerkwiach tutaj. Jako, że będziesz w dawnym, prawdziwym tyglu kulturowym odnajdziesz coraz mniej widoczne ślady Żydów, którzy tutaj znaleźli swoje miejsce na ziemi.
Zagłębisz się w bajeczne życie XVIII i XIX wiecznych magnatów, takich jak Antoni Feliks Łoś właściciel Narola, książęta Ponińscy właściciele Horyńca czy Bruniccy z Rudy Różanieckiej. To za ich czasów na Roztoczu Wschodnim powstały wspaniałe pałace, kwitła kultura i sztuka, rozwijał się przemysł, a w Horyńcu zaczęło funkcjonować uzdrowisko z prawdziwego zdarzenia.
Cerkiew w GorajcuHistoria Roztocza Wschodniego to historia Kresów w pigułce. Wystarczy wyruszyć niecałe trzysta kilometrów od Warszawy czy Krakowa by zasmakować jej w pełni. To tu mieszały się kultury, religie i języki. Przez wieki nagromadziło się tego tak wiele, że trudno to opisać. We wszystko zgłębisz się wędrując z nami po niezwykłych miejscach i wydarzeniach tego zakątka pogranicza. Zobaczymy malowniczo położoną Łukawicę, która jest prawdziwym zagłębiem archeologicznym. To tutaj już około 2350 lat przed Chrystusem osiedlili się ludzie, którzy należeli kultury ceramiki sznurowej. Miejsce wybrali piękne, bo położone nad jednym z najwydajniejszych źródeł Roztocza Wschodniego - Krynicą (wielu badaczy uważa właśnie Krynicę za najważniejsze źródło Tanwi). Zobaczysz jak prehistoria pokojowo miesza się ze współczesnością. Osada sprzed tysiącleci leży dziś w zagrodzie, a kurhany pochodzące z okresu wpływów rzymskich zarastają krzakami na prywatnej działce. 
Share/Save/Bookmark
czytaj więcej..

PodemszczyznaJednym z najbardziej urzekających widoków Roztocza Wschodniego są cerkwie, które zachowały się w zagubionych pośród pól i lasów miejscowościach. Przed 1939 rokiem było ich znacznie więcej, ale wiele nie przetrwało wojennej pożogi i czasów tuż po wielkiej hekatombie. To tragiczne dziedzictwo, którze pozostawili po sobie dawni mieszkańcy tej ziemi, zmuszeni do opuszczenia swojej ojczyzny. Na szczęście wiele z ich świątyń zachowało się w dobrym i bardzo dobrym stanie. Łącznie z bezcennymi ikonostasami i polichromiami. Na Roztoczu Wschodnim i Ziemi Lubaczowskiej zachowało się kiladziesiąt wspaniałych budowli. Wiele absolutnie unikatowych w skali Polski i Europy.

 

Share/Save/Bookmark
czytaj więcej..

Roztocze bezludneWitaj w jednym z najbardziej bezludnych miejsc w Polsce. Roztoczu Wschodniemu pod tym względem nie ustępują jedynie Bieszczady. Zresztą tak czasem jest nazywane - "Małymi Bieszczadami". Cisza, spokój, bogactwo przyrody i zagubione pośród lasów i pól nieliczne wsie. Tutaj czas płynie innym torem. A w niektórych miejscach chyba zatrzymał się na zawsze - w spalonych i wysiedlonych polskich i ukraińskich wsiach, po których zostały tylko coraz trudniej dostrzegalne ślady - porastające lasem cmentarze, studnie, piwnice, zdziczałe drzewa owocowe i krzyże, które nie ochroniły osad przed "złym". Bratobójcze walki ukraińsko-polskie, deportacje do ZSRR, Akcję Wisła, całkowitą zagładę licznych na Roztoczu Wschodnim Żydów - taki los zgotowała historia tutejszym. Tereny te zostały pozbawione 80 procent ludności, a z map zniknęło ponad 50 miejscowości. Roztocze Wschodnie nigdy nie podniosło się po tym ciosie, pozostając już na zawsze pustkowiem. 

 

Share/Save/Bookmark
czytaj więcej..

Chrystus z BrusnaRoztocze Wschodnie to kraina krzyży. Są wszechobecne. Chyba nikt nie jest w stanie ich policzyć. Stoją przy drogach, pośród pól i lasów. Jedne doskonale zachowane i pielęgnowane przez miejscowych, inne stojące z dala od osad powoli chylą się ku upadkowi. Wszystkie pochodzą z jednego miejsca - Brusna, które było znanym od Lwowa po Kolbuszową ośrodkiem kamieniarskim. Ta nieistniejąca już miejscowość położona u podnóża Góry Brusno, już od XVI wieku, była znana z wyrobów kamieniarskich. Według przekazów, miejscowych obróbki kamienia mieli nauczyć "jacyś Turcy". Trzeba przyznać, że turecka nauka nie poszła w las i bruśnieńscy kamieniarze szybko zyskali sławę w sporej części Galicji.

 

 

 

.

Share/Save/Bookmark
czytaj więcej..

Bunkier Linii MołotowaDla miłośników militariów to prawdziwa gratka - na Roztoczu Wschodnim w znakomitym stanie zachował się system radzieckich umocnień i schronów bojowych - tzw. Linia Mołotowa. Budowany w latach 1940-41 system fortyfikacji był szczytowym osiągnięciem radzieckiej inżynierii wojennej ówczesnych lat. Zachowało się około 100 mniejszych i większych schronów, które zaprojektował generał Dymitr Karbyszew. W przededniu ataku na ZSRR wywiad niemiecki znał lokalizacje blisko 2 tysięcy bunkrów przygotowanych do obrony. Nakładem ogromnych pieniędzy i ludzkiego poświęcenia powstała linia umocnień, która zaatakowana w niedzielę padła na całej szerokości w ciągu tygodnia, częściej jednak nie broniła się wcale, gdyż zdolność bojowa żołnierzy osłabiona była... sobotnim wieczorem....

Share/Save/Bookmark
czytaj więcej..
Polska część Roztocza Wschodniego to ziemia nieodkryta, a co dopiero ukraińskie RW - to prawdziwa terra incognita, choć leżąca tuż za miedzą. Z nami poznasz wszystkie zakamarki i atrakcje tego niezwykłego regionu.
Większość turystów przekraczająca granicę kieruje się od razu do Lwowa. Warto jednak zatrzymać się tuż za miedzą - ukraińskie pogranicze kryje mnóstwo atrakcji. W Potyliczu stoi absolutnie najpiękniejsza i najstarsza cerkiew całego Roztocza. Zbudowana na początku XVI wieku cerkiew Świętego Ducha wykazuje wiele cech wspólnych z "polskimi" świątyniami z Radruża i Gorajca. Prawdopodobnie je wszystkie zbudował ten sam warsztat ciesielski. Nieopodal w Krechowie możemy podziwiać urzekający ogromny klasztor Bazylianów. To tutaj znajduje się słynąca cudami ikona Matki Boskiej Werchrackiej, która niegdyś znajdowała się w monastyrze koło Werchraty. W niedużej odległości od klasztornych murów znajdziemy pierwsze cele mnichów - wykute w skale pieczary.

Taras SzewczenkoUkraina "tuż za miedzą" to kraina pełna atrakcji, wspaniałych krajobrazów, wszechobecnych śladów polskiej historii i "postsowieckiej egzotyki". Region obfituje we wspaniałe miasta, które same w sobie są zabytkami (m.in. Bełz, Żółkiew czy położony na krańcu Roztocza Lwów), cudowne, najstarsze w Europie cerkwie, polskie pałace i porażającą swoim bogactwem przyrodę.Dla ludzi zainteresowanych kulturą ukraińską pogranicze to prawdziwa gratka - w przeciwieństwie do Ukrainy wschodniej tutaj pielęgnuje się język ukraiński i dawne obyczaje.Nawet kilkugodzinny wypad tuż za granicę to wspaniała przygoda. Przygoda, która pozwoli przełamać negatywne stereotypy. Wystarczy odrobina wyrozumiałości...

Zapraszamy na fascynujące wycieczki na ukraińskie pogranicze.  Szczegóły proponowanych przez nas wypadów można znaleźć tutaj.

E-mail - Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Telefon - 515 698 330

Share/Save/Bookmark

Cerkiew w GorajcuCerkiew we wsi Gorajec to jedna z najstarszych drewnianych budowli cerkiewnych na Roztoczu, badania nad polichromią pozwalają na datowanie jej budowy na koniec XVI wieku. Pierwsze udokumentowane wzmianki o niezależnej parafii w Gorajcu pochodzą z 1618 roku. Cerkiew wzniesiona jest z drewna w konstrukcji zrębowej (czyli najogólniej bez użycia gwoździ, zamiast nich stosowano drewniane kołki tzw. tyble), usadowiona na kamiennej podmurówce. Świątynię poddano licznym przebudowom, szczególnie znaczącym było dobudowanie na początku XX wieku dwóch naw bocznych, przez co zmieniono plan z prostokąta na krzyż - powodem tych działań była rosnąca ilość wiernych. 

Share/Save/Bookmark
czytaj więcej..

kamieniołom w BruśniePoczątków kamieniarstwa bruśnieńskiego można upatrywać w tradycji pozyskiwania wapieni i piaskowców na terenie Roztocza Wschodniego. Płazów, Huta Stara, Lubycza Królewska, Werchrata, Górniki, Prusie czy Łówcza to miejscowości gdzie funkcjonowały wapienniki do wypalania wapna, a na Kamiennej Górze w Bruśnie Starym wydobywano piaskowiec kwarcytowy (4 stopień twardości w 5punktowej skali) pochodzenia morskiego. W 1898 r. A.M. Łomnicki wspominał : " istnieją liczne kamieniołomy (...) wapienia (...) do 20 metrów miąższego".


Share/Save/Bookmark
czytaj więcej..

dla wielkich szczęściarzy Roztocze roztacza takie widokiPewnej upalnej nocy, w latach '70 rolnika z miejscowości Polanka Horyniecka obudziły podejrzane hałasy w owczarni i zajadłe szczekanie psa. Niewiele myśląc wybiegł z domu, porwał za cep i szeroko otworzył drzwi stajenki - pomiędzy jego nogami przemknął szary cień, cholerny pies sąsiadów pomyślał i z szewską pasją uderzył cepem nieszczęśnika. Jak się okazało "pies" zagryzł owcę, chłop wymierzył sprawiedliwość, a nazajutrz pojawili się dziennikarze. Przecież niecodziennie trafia się na rysia...

 

Share/Save/Bookmark
czytaj więcej..
Cerkiew św. Paraskewy w RadrużuJuż w tym roku Roztocze Wschodnie wzbogaci się o kolejną wspaniałą atrakcję turystyczną, po powrocie ikonostasu do Gorajca nastał czas dla cerkwi pod wezwaniem św. Paraskewy w Radrużu! Już w maju do Lubaczowa powróci ikonostas i większość ikon z radruskiej cerkwi, które obecnie znajdują się w Łańcucie. Lubaczowskie muzeum planuje stworzenie wystawy przybliżającej nam arcydzieła stworzone prawdopodobnie przez malarzy potylickich. A kiedy eksponaty trafią do świątyni? Według zapewnień pracowników muzeum stanie się to natychmiast po ukończeniu prac konserwatorskich wewnątrz cerkwi, czyli na przełomie lipca i sierpnia.
Share/Save/Bookmark

roztoczański łobuz Noc była chłodna i ciemna, wracałem właśnie z otwarcia cerkwi w Narolu gdzie powstał gminny ośrodek kulturalny. Było już mocno po 20 więc ciemności przecinały co chwilę sarny, na które długie światła samochodów działają jak magnes, często kończy się to obopólną tragedią, najczęściej dramatem jednego aktora. Jadę więc strzygąc ciągle w ten punk gdzie światło przechodzi w mroki - tego miejsca nie lubię najbardziej - każdy pniak przy drodze to powód do zdjęcia nogi z gazu - wyobraźnia nie śpi.

Share/Save/Bookmark
czytaj więcej..

W muzeum w SiedliskachNiewielu mieszkańców naszego kraju zdaje sobie sprawę, że w Polsce znajdują się skamieniałe drzewa , prawda? Już mistrz Długosz wspominał w swych kronikach o skamieniałych "sosnach" w okolicach Hrebennego, pisząc o "(...) drzewach, które mają taką naturę i tę właściwość, że jeżeli ich część, choćby gałęzi lub inny kawał, odcięta zostanie lub odłamana, lub jeżeli nawet całe drzewo zostanie ścięte, przemienia się i przekształca po kilku latach w krzemień (...)".

Share/Save/Bookmark
czytaj więcej..

Murowany domek w Nowym SioleZapraszamy do poznania historii murowanek w Nowym Siole, artykuł opiera się na wywiadzie z mieszkańcami wsi, którzy na własne oczy widzieli Amerykanów w 1949 roku. Rozmawialiśmy o czasach wojny i latach bezpośrednio po niej. Głównym tematem spotkania były domki w Nowym Siole, wybudowane tu zaraz po II Wojnie Światowej. Ciekawostka turystyczna a nic o niej nie wiadomo, kto budował?, komu?, kto zamieszkał?. Na te i inne pytania odpowiedzi dali nam mieszkańcy Nowego Sioła. Zapraszamy.

Share/Save/Bookmark
czytaj więcej..

RadruzŚwiątynia wraz z dzwonnicą otoczona jest murem, co nadaje jej charakter obronny - taką funkcję pełniły kiedyś cerkwie, zakony i kościoły. Fundatorem cerkwi był prawdopodobnie poseł na sejm i starosta lubaczowski Jan Płaza, założyciel między innymi miejscowości Płazów. Plac cerkiewny zdobi kilka krzyżów, jednym z bardziej znanych jest grób wójta Radruża - zmarłego w 1699 roku Wasyla Dubniewicza, co ciekawe wójt życzył sobie aby pochować go w progu świątyni. Po co? Żeby każdy wchodząc i wychodząc do cerkwi deptał jego szczątki. Dlaczego? Posłuchajcie....

Share/Save/Bookmark
czytaj więcej..
copyright © Łukasz Wiśniewski 2010